Pawnest.
Aktualności

Bloodhoundka Ludivine przebiegła półmaraton i zajęła 7. miejsce

Niesamowita historia dwuletniej bloodhoundki Ludivine, która przypadkowo dołączyła do półmaratonu w Alabamie i ukończyła go na imponującym 7. miejscu, zdobywając serca biegaczy i internautów.

RP

Opracowano z udziałem AI pod redakcją · zasady

Udostępnij
Bloodhoundka Ludivine przebiegła półmaraton i zajęła 7. miejsce
Fot. YouTube

Większość psów, które wymykają się z domu, spędza wolność na eksploracji ogrodu sąsiada, pogoni za intrygującym zapachem lub spacerze po znanej drodze. Jednak Ludivine, urocza i żądna przygód dwuletnia bloodhoundka z Alabamy, wpadła na doświadczenie, którego nikt nie mógł przewidzieć. Po ucieczce z domu znalazła się w otoczeniu biegaczy zbierających się na półmaraton. Zamiast zawrócić lub po prostu obserwować z boku, ciekawska suczka dołączyła do tłumu i zaczęła biec, rozpoczynając niezapomnianą przygodę na dystansie 13,1 mili (około 21 km), która szybko podbiła serca daleko poza jej małą społecznością.

Nikt jej nie zgłaszał do wyścigu, ani też nie trenowała. Ale kiedy biegacze ruszyli, Ludivine najwyraźniej uznała, że należy do nich. I zanim poranek dobiegł końca, ta ciekawska bloodhoundka dokonała czegoś niezwykłego.

Niespodziewany bieg i obawy właścicielki

Kiedy właścicielka Ludivine, Hamlin, dowiedziała się, gdzie podział się jej pies, najpierw poczuła ulgę. Przyjaciele uczestniczący w wyścigu wysłali jej SMS-y, informując, że pies jest bezpieczny. Potem pojawiła się kolejna obawa. Hamlin powiedziała portalowi TODAY.com, że martwiła się, iż Ludivine może przeszkodzić biegaczom, którzy tygodniami lub miesiącami przygotowywali się do wydarzenia. Na szczęście Ludivine wydawała się bardziej zainteresowana dołączeniem do rywalizacji niż jej zakłócaniem.

Gdy wyścig się rozpoczął, ruszyła obok ludzkich biegaczy. Fotograf Gregg Gelmis, założyciel regionalnej grupy biegowej We Run Huntsville, udokumentował znaczną część jej spontanicznej przygody.

Bloodhoundka na trasie – detours i determinacja

Ludivine była zadziwiająco szybka. Na półmetku biegu podobno zajmowała drugie miejsce. Jak na psa, który po prostu zabłąkał się do miasta, nagle wyglądała na poważnego kandydata. Oczywiście, Ludivine nadal była bloodhoundką. Jej potężny nos i ciekawska osobowość wkrótce stały się ważniejsze niż utrzymanie pozycji.

Około drugiej mili Tim Horvath, który ostatecznie zajął szóste miejsce, zauważył, jak zatrzymuje się, by zbadać i zjeść zająca potrąconego na drodze. Gdy Horvath się zbliżył, Ludivine podniosła głowę i znów zaczęła biec obok niego. To nie było jej jedyne rozproszenie.

Podczas 13,1-milowej podróży Ludivine podobno weszła do potoku, żeby się napić, i dwukrotnie zatrzymała się na przerwy toaletowe. Odważyła się również zboczyć z trasy, aby zbadać muły i krowy, zanim ostatecznie wróciła do biegaczy. Każdy mały objazd kosztował ją czas, ale żaden nie wydawał się w stanie przekonać jej, że przygoda się skończyła.

Kiedy Gelmis zobaczył ją ponownie w okolicach ósmego kilometra, Ludivine spadła na czwarte miejsce. Jednak nawet po wielu kilometrach biegu i eksploracji, nadal wydawała się silna. To rozkojarzenie było czymś, co Hamlin dobrze znała. Wyjaśniła, że Ludivine pierwotnie była szkolona jako pies tropiący dla lokalnego więzienia, ale została usunięta z programu, ponieważ miała problemy z utrzymaniem koncentracji na zadaniu. Ta sama łatwo rozpraszająca się osobowość okazała się dokładnie tym, co uczyniło jej półmaraton tak niezapomnianym.

Meta i zasłużone wyróżnienie

Gdy mijały kolejne mile, Ludivine kontynuowała bieg wraz z innymi zawodnikami. Nie było właściciela wzywającego ją do mety ani smakołyku czekającego na kolejnym znaczniku mili. Po prostu wydawała się szczęśliwa, że może poruszać się ze swoimi niespodziewanymi towarzyszami biegu.

Wśród 165 ludzkich biegaczy Ludivine nieoficjalnie przekroczyła linię mety na siódmym miejscu. Jej czas wyniósł imponujące 1 godzinę, 32 minuty i 56 sekund. Horvath ukończył bieg tuż przed nią i wspominał, jak wolontariusze pytali, czy Ludivine należy do niego i czy rzeczywiście ukończyła cały wyścig. Co ciekawe, odpowiedź na to drugie pytanie brzmiała: tak.

Dla Hamlin sportowy występ jej psa był sporym zaskoczeniem. Żartowała później na Facebooku, że sama nie byłaby w stanie przebiec nawet mili w tempie Ludivine i powiedziała, że niespodziewany debiut bloodhoundki zainspirował ją.

Organizatorzy wyścigu zadbali o to, aby osiągnięcie Ludivine nie pozostało niezauważone. Chociaż nigdy nie była oficjalnym uczestnikiem, czworonożna finiszerka otrzymała medal za udział. Po całym bieganiu, węszeniu, piciu z potoku, odwiedzaniu zwierząt i eksploracji pobocza, Ludivine w końcu wydawała się gotowa na odpoczynek. Hamlin powiedziała, że wyczerpana bloodhoundka natychmiast zasnęła obok swojego lśniącego nowego medalu. Było to odpowiednie zakończenie dla psa, który rozpoczął poranek, po prostu podążając za swoją ciekawością, a zakończył go jako najbardziej pamiętny sportowiec na trasie.

Zdjęcia z przygody Ludivine szybko pomogły rozprzestrzenić jej historię daleko poza małą społeczność Alabamy. Gelmis powiedział, że to było wyjątkowe, obserwować biegaczy mijających psa, który po prostu przyspieszał i biegł obok nich.

Nagła uwaga przyniosła Hamlin mieszane uczucia, zwłaszcza gdy niektórzy nieznajomi krytykowali ją za to, że Ludivine się zgubiła. Podkreśliła, że Ludivine była głęboko kochanym zwierzęciem domowym, szczególnie cenionym przez jej dwoje dzieci. Dla tych, którzy znali spokojną bloodhoundkę, dziwna przygoda była również idealnie zgodna z jej charakterem. Ludivine podążyła za swoim nosem, znalazła nowych przyjaciół i w jakiś sposób zamieniła zwykły poranek w niezapomnianą 13,1-milową podróż. Jej siódme miejsce zainspirowało nawet pomysł na przyszłość wyścigu. Gelmis napisał, że mówiło się o nazwaniu przyszłorocznego wydarzenia „Hounddog Half” i stworzeniu specjalnej nagrody dla każdego, kto zajmie siódme miejsce.

Ludivine mogła nie rozumieć rankingów, medali ani czasów. Prawdopodobnie nie wiedziała, że setki ludzi wkrótce będą mówić o tym, czego dokonała. Po prostu biegła dalej. A po 13,1 milach pełnych niespodziewanych objazdów, nowych towarzyszy i mnóstwa interesujących zapachów, Ludivine przekroczyła linię mety z historią, której żaden starannie zaplanowany wyścig nie mógłby stworzyć. Ta niezwykła historia pokazuje, jak spontaniczność i naturalna ciekawość zwierząt potrafią stworzyć niezapomniane momenty, które inspirują i bawią, przypominając nam o radości z prostych przyjemności i niespodziewanych przygód.

Źródło: iheartdogs.com

Komentarze

Zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji.

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Czytaj dalej

Pies ze schroniska pokochał tymczasową opiekunkę w zaledwie tydzień
Pies ze schroniska Gill: 5-letni psiak w obliczu trudnej sytuacji
Szczenięta i ich mama uratowane ze schroniska w ostatniej chwili
Mini Goldendoodle George czeka na zabawę z noworodkiem
Wzruszające nagranie: kot Vincent ze schroniska czeka na adopcję
Niezwykła więź malucha z psem sąsiadów podbija internet

Bądź na bieżąco ze światem AI

Najważniejsze newsy, recenzje i poradniki — raz w tygodniu, prosto na maila. Bez spamu.